Świat akademicki z definicji jest selektywny. Trzeba się liczyć z tym, że zgłoszone artykuły naukowe spotkają się z negatywną recenzją i będą często odrzucane. Odrzucenie artykułu naukowego może być trudne do zaakceptowania i przygnębiające, szczególnie, gdy trafimy na postronnego recenzenta. Z kolei dla studentów, którzy dopiero rozpoczynają karierę naukową i nie są zwykle przygotowani na złą wiadomość, jest do otrzeźwiające doświadczenie. W tym artykule zamieścilliśmy wskazówki dla autorów naukowych co do wykorzystania uwag recenzentów oraz podpowiadamy, jak poradzić sobie z negatywną recenzją artykułu.

Odrzucony artykuł to normalna sprawa

W każdym środowisku publicystycznym znajdzie się autor, którego prace zostały kiedyś odrzucone. Nieprzyjęcie tekstu czy odrzucenie manuskryptu naukowego przez wydawnictwo to normalna sprawa. Nawet najlepsze artykuły naukowe pisane przez laureatów nagrody Nobla też były odrzucane. Głównym powodem jest tutaj system wzajemnych recenzji, który jest niedeterministyczny. W praktyce oznacza to, że jesteśmy zdani na łut szczęścia w kwestii tego, jaki nam się trafi recenzent. Może to być osoba uparta albo niemająca odpowiednich kwalifikacji. Może też być tak, że nasz recenzent ma dużo pracy i jest pod presją, przez co źle oceni tekst. Albo po prostu jest kiepskim recenzentem.

Odrzucenie artykułu to nie koniec świata. W takiej sytuacji oznacza to, że osoby odpowiedzialne za dopuszczenie manuskryptów do publikacji uznały, że nie ma w tym tekście nic nadzwyczajnego. Artykuł, który nie został przyjęty do publikacji, wraca z recenzją, która teoretycznie powinna przyczynić się do jego poprawy. Jeśli weźmiemy sobie słowa recenzentów do serca, zrozumiemy, dlaczego nie przyjęli artykułu oraz będziemy mieli szanse na dokonanie zmian.

Jak nie reagować na negatywną recenzję?

Odpowiedź na to pytanie wydaje się być prosta. W końcu nie jesteśmy dziećmi, tylko naukowcami. Są jednak ludzie, którzy reagują zbyt emocjonalnie o to z myślą o nich przygotowaliśmy listę, czego nie robić:

Nie narzekaj i nie składaj skarg

Większość osób jest przekonana, że bycie redaktorem to nic trudnego. Wystarczy się załapać na tę pozycję, a potem już tylko usiąść wygodnie w fotelu, czytać i zadecydować kto będzie publikował, a kto nie. W rzeczywistości życie redaktora jest ciężkie i narażone na wiele nieprzyjemnych sytuacji.

Recenzenci się mylą. Do tego ich praca polega na szukaniu powodów, aby nie publikować. Oni nie patrzą na prace pod kątem pozytywnych aspektów, tylko oceniają tekst pod kątem tego, czego w nim brakuje. Wiec, jeśli jesteś jednym z tych, którzy liczą na lut szczęścia tylko dlatego, że udało ci się napisać o przełomowym odkryciu, możesz się rozczarować. Jeśli metodologia nie jest jasna i przejrzysta albo brakuje odpowiedniej dyskusji wyników, recenzent nie będzie długo myślał i odrzuci manuskrypt.

Redaktorzy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Wiec zamiast działać pod wpływem impulsu, należy się najpierw zastanowić i przeanalizować powody, dla których manuskrypt odrzucono. Każda redakcja co jakiś czasu musi stawiać czoła autorom, którzy nie mogą przyjąć do wiadomości, że ich tekst jest po prostu kiepski. To się zresztą zdarzało nawet laureatom nagrody Nobla. Nie należy więc ubliżać redaktorowi ani jego rodzinie, co się nagminnie zdarza. Powoływanie się na swoje poprzednie publikowane prace też nie jest zbyt zgodne z logika, ponieważ historyczne osiągnięcia i nie mają wpływu na dalsze badania i efekty. 

Nie publikuj recenzji online

Kolejna często spotykana reakcja to publikowanie informacji o niesprawiedliwym traktowaniu na mediach socjalnych. Z pewnością, jeśli wszyscy zobaczą niesłuszne negatywne recenzje, zdobędziemy sympatie i ogromne poparcie ze strony innych. Typowa reakcja emocjonalna, która zwykle powoduje, że nasze samopoczucie się poprawia przez to, że rozmawiamy o naszym rozczarowaniu. Ale czy to zmieni decyzje wydawnictwa? Znowu: nie. Nic dobrego z tego nie wyniknie, a twoje imię i reputacja (i być może także reputacja twoich współautorów) zostaną zniszczone. W rzeczywistości w dziedzinie HCI trwa ciągły spór o to, że publikowanie recenzji narusza prawa autorskie recenzentów, ponieważ nie wyrazili zgody na publiczne udostępnienie ich słów. Niektóre konferencje mogą nawet mieć wyraźne zasady, aby tego nie robić. Zamiast wywoływać zamieszanie, spokojnie zaakceptuj decyzje recenzentów. Jeśli naprawdę odczuwasz potrzebę udzielenia odpowiedzi zwrotnej swoim recenzentom, może kariera naukowca nie jest dla ciebie.

Nie odrzucaj recenzji

System wzajemnych recenzji jest w gruncie rzeczy niesamowity między innymi dlatego, że zazwyczaj się sprawdza. działa. Kilku wiodących na świecie ekspertów w danej dziedzinie ocenia prace i udzielają informacji zwrotnych. Odrzucenie takich recenzji byłoby nierozsądne. Tym lepiej, jeśli są negatywne. Wtedy można odnieść się do uwag zgłoszonych przez recenzentów i nie popełniać w przyszłości podobnych błędów.

Niektórzy faktycznie dostają okropne i niepoprawne komentarze ze strony recenzentów. Autorzy w takiej sytuacji na prawdę mają prawo czuć się pokrzywdzeni. Jest to normalna reakcja emocjonalna, gdy po latach wysiłku i zaangażowania niesłusznie oceniono nasza prace.

Czytanie recenzji odrzuconego artykułu może być trudne i osłabić pewność siebie. W rzeczywistości może to być również trudne dla autorów prac, które zostały zaakceptowane. Dlatego dobrym pomysłem jest odłożenie czytania recenzji na kilka dni, aby nie wpaść w depresję. O wiele lepiej jest się zmierzyć z krytyką, gdy najpierw nabierze się do niej dystansu.

Recenzje należy czytać bardzo krytycznie i nie akceptować wszystkiego, co mówią recenzenci. Oni zrobili już swoją robotę na tym etapie i teraz autor ma prawo ocenić, czy ocena recenzenta jest odpowiednia. Pamiętajmy, ez recenzenci nie są nieomylni. Czasami źle coś rozumieją, a czasami po prostu chcą postawić na swoim. Wtedy ich uwagi niedorzeczne i niezgodne z prawdą. Dlatego czytając recenzje, starajmy się ocenić wartość słowa i wyłapać tylko konstruktywną krytykę, pomijając przy tym tą irracjonalną.


ballpen

Jak napisać artykuł naukowy po angielsku?

Język angielski to lingua franca naszych czasów. Język angielski jest wszechobecny i trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie w dzisiejszym świecie bez podstawowej jego znajomości.


pad keyboard

Co powinna zawierać wiadomość e-mail do potencjalnego promotora?

Pisanie i wysłanie wiadomości e-mail jest sztuką w dosłownym znaczeniu. Pisząc maila do znajomych najczęściej nie przywiązujemy większej wagi do zawartej formy wypowiedzi. Ważne, żeby informacja dotarła możliwie szybko.